Gospoœ domow

Katarzyna Tubylewicz 15-11-2003 01:00

Tratto da: http://www2.gazeta.pl/kobieta/1,24540,1771612.html




W Italii dzia³a zrzeszenie mê¿czyzn, którzy profesjonalnie zajmuj¹ siê prowadzeniem domu. O dzia³alnoœci stowarzyszenia Casalinghi rozpisuje siê prasa, i to bynajmniej nie tylko w³oska. Panowie gosposie budz¹ zachwyt w ca³ej Europie.

Francuz zmys³owy, Amerykanin cool, Polak jest rycerski, Szwed równouprawniony, no a W³och – W³och jest oczywiœcie macho.

¯ycie zawsze mo¿e nas czymœ zaskoczyæ. W – wydawa³oby siê – na wskroœ tradycyjnej i patriarchalnej Italii dzia³a jedyne na œwiecie stowarzyszenie “gosposiów domowych”, czyli zrzeszenie mê¿czyzn, którzy profesjonalnie zajmuj¹ siê prowadzeniem domu. Ambitnym prowadzeniem domu, na wysoki po³ysk, z konfiturami, wykrochmalonymi przœcierad³ami oraz starannym, cotygodniowym czyszczeniem sreber.

Za³o¿ycielem i przewodnicz¹cym stowarzyszenia Casalinghi – bo tak siê ono zwie po w³osku – jest 51-letni Fiorenzo Bresciani pochodz¹cy z sennego miasteczka Pietrasanta w sercu Toskanii.

Fiorenzo by³ kiedyœ rzeŸnikiem, ale od dziesiêciu lat poœwiêca siê ca³kowicie prowadzeniu domu, tworz¹c ciep³e i przytulne gniazdko dla swojej pracuj¹cej zawodowo ¿ony, dobrze zarabiaj¹cej lekarki. Któregoœ dnia kochaj¹cy roboty domowe Fiorenzo doszed³ do wniosku, ¿e nadesz³a ju¿ pora, aby mê¿czyznom takim jak on daæ szansê na wyjœcie z cienia oraz na spotkanie podobnych sobie W³ochów – niemaj¹cych nic wspólnego ze stereotypem pêkaj¹cego od nadmiaru testosteronu byczka, który po pracy urywa siê z kumplami na piwo, pozostawiaj¹c w domu ¿onê z p³acz¹cymi dzieæmi oraz stert¹ brudnych naczyñ.

Tak narodzi³a siê idea stowarzyszenia “gosposiów domowych”. Stowarzyszenie powsta³o zaledwie rok temu, a ma ju¿ 2500 cz³onków, z których wiêkszoϾ wywodzi siê z uznawanej za ostojê mêskiego szowinizmu po³udniowej czêœci W³och. Co wiêcej, Fiorenzo Bresciani w krótkim czasie sta³ siê ulubieñcem ca³ej Italii, czêstym goœciem w telewizji udzielaj¹cym na prawo i lewo wywiadów, autorytetem w dziedzinie gospodarstwa domowego oraz nowego wzorca mêskoœci. O dzia³alnoœci stowarzyszenia Casalinghi rozpisuje siê prasa, i to bynajmniej nie tylko w³oska. Panowie gosposie budz¹ zachwyt w ca³ej

Europie.

Czym konkretnie zajmuje siê stowarzyszenie? Przede wszystkim organizacj¹ zjazdów mê¿czyzn, którzy nie uwa¿aj¹, ¿e œcieranie kurzu ujmuje im mêskoœci, oraz prowadzeniem kursów gospodarstwa domowego.

- Nauka prasowania trwa co najmniej rok, nawet pranie rêczne jest sztuk¹, która wymaga sporego doœwiadczenia – podkreœla w wywiadach Fiorenzo.

Do lœni¹cego czystoœci¹ domu Fiorenza Brescianiego w Pietrasanta regularnie zje¿d¿aj¹ siê kursanci, którzy pragn¹ siê dowiedzieæ, jakie œrodki najskuteczniej myj¹ wannê, nie niszcz¹c przy tym emalii, jak ugotowaæ porz¹dny, dwudaniowy obiad, a tak¿e jak i czym najskuteczniej szorowaæ pod³ogê. Mo¿na siê te¿ zapisaæ na jakiœ kurs specjalistyczny. Na przyk³ad tej zimy rozpoczyna siê kurs robienia na drutach.

Cz³onkowie stowarzyszenia oraz uczestnicy kursów to mê¿czyŸni w najprzeró¿niejszym wieku (przewa¿aj¹ 30- i 40-letni, ale s¹ te¿ seniorzy, najstarszy cz³onek stowarzyszenia Francesco di Fraia ma 70 lat!). Wywodz¹ siê z ró¿nych krêgów spo³ecznych. £¹czy ich jedno: zmêczenie stereotypem W³ocha twardziela.

- Mam po dziurki w nosie tego ca³ego gadania o prawdziwych mê¿czyznach. Ju¿ od ch³opców oczekuje siê, ¿e bêd¹ twardzi. W³och tradycjonalista nie rusza w domu palcem, bo grozi mu to utrat¹ mêskoœci. A przecie¿ wielu mê¿czyzn po prostu lubi prace domowe – powtarza czêsto Bresciani. I rzeczywiœcie, uczestnicy organizowanych przez niego kursów naprawdê LUBIÂ¥ praæ i sprz¹taæ. Chcieliby przyczyniæ siê te¿ do podniesienia spo³ecznego statusu gospodyñ i “gosposiów” domowych. Na razie prowadz¹ dzia³alnoϾ lobbingow¹.

Stowarzyszenie “gosposiów domowych” ma we W³oszech wiele przeciwniczek. Co bardziej tradycyjne W³oszki wcale nie chc¹ wpuœciæ swoich ch³opów do kuchni! Jednak nie maj¹ siê na razie czego obawiaæ – ze statystycznego punktu widzenia mê¿czyŸni anga¿uj¹cy siê w prace domowe wci¹¿ nale¿¹ we W³oszech do mniejszoœci. Zwolennicy Fiorenza Brescianiego to nieliczne rodzynki w wielkim cieœcie tradycyjnego modelu rodziny w³oskiej. Tyle tylko ¿e rodzynki coraz s³awniejsze

Mo¿na by w zwi¹zku z tym wysnuæ wniosek, i¿ medialna popularnoœæ stowarzyszenia Casalinghi w jakiœ sposób potwierdza, ¿e kobiety wci¹¿ s¹ p³ci¹ spo³ecznie marginalizowan¹. Kto by siê tam rozpisywa³ o dzia³alnoœci kó³ek gospodyñ?! A faceci, proszê, wziêli siê do sprz¹tania i od razu robi¹ karierê medialn¹.

Proponowa³abym jednak przymkn¹æ na to oko, bo Fiorenzo Bresciani to mê¿ czyzna, którego naprawdê da siê lubiæ. Jego ¿ona Daniela w wywiadzie udzielonym BBC scharakteryzowa³a go w ten sposób: “Fiorenzo jest naprawdê wyj¹tkowy. To mê¿czyzna na wskroœ nowoczesny. Gdybym nie by³a ju¿ jego ¿on¹, to od razu bym za niego wysz³a”.

Condividi questo articolo