Maminsynki – woski problem narodowy

Dzień zaczyna od telefonu do matki i telefonem do niej kończy. Na ploteczki leci do mamusi, na wakacje z mamusią. To wszystko cierpliwie znoszę dziesięć lat, ale jej w naszym łÃ³żku – ani minuty dłużej. W łÃ³żkowych chwilach uniesienia krzyczy: “O mamma mia! O mamma mia!”…

Tekst i zdjêcia: Irena Morawska 30-07-2005, ostatnia aktualizacja 29-07-2005 14:11